7 grzechów durnych

1.VOYAGE, VOYAGE

Przeżyłaś wielką miłość od pierwszego wejrzenia. Ślub, dom, marzenia o pięknej przyszłości. Wyruszyliście razem w podróż jaką jest życie. Na jednym okręcie- wspólny cel .

On majtek- Ty najlepiej bez…

Jeszcze przed ślubem na  wasze wyjazdy pakował się sam. Brał najlepsze rzeczy, starał się zaskakiwać, żebyś wciąż poznawała go od najlepszej strony. Z czasem Ty zaczęłaś mu delikatnie sugerować w czym byłoby mu dobrze. Sugestie przyjmował nad wyraz świetnie, aż w końcu dał Ci wolną rękę do decydowania, co ma na siebie włożyć.
Na następne wakacje pakowałaś już was oboje.
Kiedy na świecie pojawiły się dzieci, a w planach szykował się wyjazd, opracowałaś listę, aby niczego nie zapomnieć.
Na szczęście ułatwił Ci to mówiąc, że wystarczy mu jedna koszula, klapki i kąpielówki. Bo dobre są.
Jedziecie, właściwie już jesteście na miejscu i pada pytanie:

„A zabrałaś mi majtki?”

2. LEVEL KIBEL

Jako mały chłopiec marzył o byciu astronautą lub pilotem. Tworzył fantastyczne budowle z klocków. Pomagał tacie w majsterkowaniu. Chciał wymieniać wszystkie części  w samochodzie, byle tylko dotknąć jakiejś śrubki, haczyka itp.
A potem? Potem pełna automatyka. Zaawansowane systemy, elektronika, rekuperatory, podłogówka, szał!
Dziś ma nowoczesne gadżety- ajfon, srajfon, pilot na paluszki.

Co poszło nie tak i co mu się w głowie wyłączyło, że za cholerę nie widzi, gdzie jest przycisk do spuszczania wody w kiblu?

3. MASZ WIADOMOŚĆ

Kiedyś był romantyczny i urządzał zaloty jak kogut na kurę. Zdawało się, że oczadzony oparami miłości oświadczy się zakrętką od tymbarka. Pisał szalone wiadomości.
Mył zęby zanim zadzwonił do Ciebie- byle tylko usłyszeć Twój głos.
Podpuszczał, czego Ci to nie zrobi jak Cię złapie.
Ok. Złapał.
Dogonił króliczka i wypatroszył tak, że romantyczna kurtyna opadła z hukiem i nie pozostała nawet królicza łapka na szczęście.
Skończyły się czułe słówka i półsłówka, bo co on będzie dzwonił i płacił. Przestałaś być jego tanim numerkiem.
W wiadomościach-owszem- wymienia czego pragnie. Najczęściej jest to:
– chleb
– zapalniczka
-czteropak.

A kiedy wyjeżdża w służbową podróż i myślisz, że jeszcze w drodze napisał Ci romantycznego sms-a , że tęskni… dostajesz wiadomość:

pies pojadł.”

4. OSTATNIE POŻEGNANIE

Śmierć w oczach, agonia, drgawki. Tak. Ma katar.Przeziębił się, leży w piżamie, wziął L4 na dwa tygodnie. Cierpi. Ewidentnie cierpi.
Był u lekarza. Wykupił wszystkie lekarstwa z zalecenia. Syropy, tabletki, krople.
I przed użyciem zapoznał się z treścią ulotki dołączonej do opakowania, bo wcześniej skonsultował się z lekarzem i farmaceutą, gdyż WIE, że każdy lek niewłaściwie stosowany, może zagrażać jego życiu i zdrowiu.
Serio?
Ulotka od kropli do nosa? Boi się, że źle zaaplikuje? Że pomyli otwór? Chłopie! To krople do nosa, a nie do dupy! Co Cię tu może zaskoczyć?!Podczas kaszlu klepie się w pierś: moja wina, moja wina… Tak dziadu- twoja bardzo wielka wina. Trzeba było nosić kalesony.
Jest w tak złym stanie, że zaczynasz przygotowywać dzieci na najgorsze i pytasz czy przyprowadzić mu psa, żeby się pożegnał…

Ale przynajmniej masz pewność, że wie co to empatia, gdy mówi, że już teraz wie jak się czułaś, gdy rodziłaś…

5. SEX ON THE BICZ

Był czas, że nadawaliście na tych samych falach i mieliście te same pragnienia.
Dziś Ty chcesz- on nie może.
On może- Ty nie chcesz.
Dobrze, że zimy mroźne, przynajmniej wiesz, że masz TAM jeszcze jakieś czucie.
W seksie jedynie chińskie pozycje- jakotakie.
Kiedyś nic wam nie przeszkadzało- wręcz wszystko zachęcało. Uciech sto- stół, łóżko, przed drzwiami, po przekroczeniu progu, ajajaj…
Dziś zostało wam łóżko i stary wypoczynek. Kiedyś SKAJ IS DE LIMIT. Dziś SKAJ na kanapie.
Dochodzisz do punktu. Krytycznego.
Plusy? Poszerzyły Ci się horyzonty, otworzyły oczy na drobiazgi, których nie dostrzegłaś wcześniej.
Pomyślałaś o nowej lampie w sypialni, przemalowaniu sufitu, dodatkach!

A poza tym, to tylko 3 minuty.
Dłużej się czeka na jajko na miękko…

6. BYŁO, NIE MINĘŁO.

Kiedyś kupował Ci prezenty, zabierał na wypasione kolacje. Chciał trafić przez żołądek do serca (czasami krótszą drogą…) Zachwycał się jaka jesteś piękna rano, wieczór, we dnie, w nocy. Jak gwiazda zaranna.
Dziś jest spoko, jak czasem stanie w Macu, bo akurat jest po drodze na stację benzynową.
Nie rozumie po co Ci tyle kosmetyków, podczas gdy sam wykazuje się taką ignorancją, że zdarza mu się mylić szampon z płynem do higieny intymnej.
W komplementach też już nie jest wylewny, więc gdy mówi „może być” lub „ujdzie”, to musisz mu uwierzyć na słowo, że mu się podoba.
Jeżeli natomiast palnie coś tak głupiego jak stado baranów- jedyne co możesz zastosować, to milczenie owiec.

Wkurzasz się, że się nie domyśla, nie docenia.
Chociaż przecież pyta się często: „ALE O CO CI CHODZI?”

7. JĘZYK LATA, JAK ŁOPATA

Odjechał tramwaj zwany pożądaniem. Został stary ogórek, który ani ziębi ani grzeje.
Czasem myślisz, że jedyne co zostało Ci z całej frajdy oralnej, to potyczki słowne, w których on i tak najczęściej przegrywa. Nie jest mówcą, oj nie. Kiedy zaczyna opowiadać dowcipy, masz ochotę dzwonić bo straż, bo na dzień dobry wiesz, że spali.
I mógłby, naprawdę mógłby częściej mówić o uczuciach, i niekoniecznie chodzi tu o uczucie głodu.

Żeby nie było, że nie ma w tym tekście nic pozytywnego…

Jeśli patrzy na Twoje cycki- to znaczy, że jednak umie skupić uwagę na dwóch rzeczach naraz…

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *