10 faktów o mnie

  1. Urodziłam się w Krakowie, ale nigdy tam nie mieszkałam. Mojej Mamie po prostu impreza się przedłużyła… Do dziś mam sentyment do tego miasta. Jeżdżę tam aby „złapać oddech”, co jak wszyscy wiemy w tym wypadku jest tylko metaforą… Są tam ci, których kocham i kilka osób, za którymi tęsknię…
  2. Co mój mąż sądzi o tym, że prowadzę bloga?
    Uważa, że prowadzę go lepiej niż samochód. Dopóki ma wyprasowane spodnie i co jeść, szanuje i wspiera. A tak serio. Nigdy nie miałam lepszego przyjaciela niż on. Najlepsze dwa zdania jakie od niego w życiu usłyszałam: „Jeśli ktoś chce polecieć w kosmos to buduje rakietę, a nie tylko patrzy w gwiazdy” i drugie, równie motywujące: „Zrobiłem Ci przelew”.
  3. Mam dwa tatuaże. Jeden widoczny, drugi nie od razu. To jedna z tych rzeczy, których nie żałuję. Nie noszę pierścionków, za to mam 3 ulubione bransoletki. Najbardziej lubię czarne sukienki. Podobno kobiety, które ubierają się na czarno, mają barwną wyobraźnie. Może i tak, ale ja jednak trzymam się ich praktycznej strony, że rzeczywiście wyszczuplają.
  4. Nie piję alkoholu. Jak nie mam.
  5. Umiem piec tylko 2 ciasta, które wychodzą super. Na tym kończy się moja przygoda z wypiekami. Za to specjalizuje się w zupie pomidorowej, a jej jakość polega na tajnym składniku, którego nikomu jeszcze nie zdradziłam. Raczej nie zdecyduję się zostać wegetarianką, bo KURCZE PIECZONE byłoby ciężko.
  6. Skąd pomysł na bloga? Ubieram się rano, szukam majtek. Tu kartka, tam pończochy, tu żółte karteczki, tam jakiś stanik. No bez przesady, ileż można pisać do szuflady…
  7. Lena ma 9 lat, Matylda prawie 3. To najlepsze co mnie w życiu spotkało i ma ręce i nogi. O pięknie i trudach macierzyństwa przekonuję się każdego dnia. Dla nich warto żyć, dzięki nim już wiele przetrwałam. Jednocześnie wiem, że dzieci nie wychowuję się dla siebie, więc jeśli przyjdzie już ten moment żeby je pchnąć w ramiona świata, chcę być w miarę przygotowana. Już zbieram słoiki. 😉
  8. Nie umiem szyć. Nie ogarniam w ogóle tego tematu, nie mam w domu nawet takich rzeczy jak igła z nitką. Moim ulubionym zajęciem jest robienie prania i wieszanie go. Wirująca pralka przypomina mi, że moje życie jeszcze czasami ma wysokie obroty.
  9. Moim ulubionym aktorem jest Tom Hanks. Mógłby być moim ojcem, bratem, mężem, mogłabym z nim mieć MALUCHA. Obojętnie. Jest super! I mam wielką słabość do aktorów dubbingujących. Już pal licho czy uroda radiowa czy nie… Te niektóre głosy… ech, niech powiedzą tylko słowo!
  10. Nie mam zielonego pojęcia o co chodzi w Gwiezdnych Wojnach . Nie obejrzałam ani jednej części. Nie zainteresowało mnie to pomimo, że tyle ich już było (a właśnie, ile?). Zetknęłam się z tym jedynie przy okazji figurek z tego filmu, które były gratisem w płatkach do mleka. Jeśli do tej pory nikt mnie na to nie namówił to wątpię, że komukolwiek się uda.

Mam jeszcze jeden, 11 fakt…

…ale o tym opowiem wkrótce…

5 1 vote
Article Rating
Udostępnij
  •  
  •