Matka karmiąca, czyli o cyckach.

Wchodzisz do pokoju. Ale nie tak szybko- to one wchodzą pierwsze. Jakby co najmniej chciały Cię zaanonsować. Patrzcie- to ona: Matka Karmiąca.

  1. Na początku cieszysz się, że karmisz. Wspólne posiłki w końcu zbliżają, a w tej sytuacji bliżej się już chyba nie da.
  2. Kusi Cię, żeby skosztować jak to smakuje, ale przecież nie zjesz z owsianką, budyniu nie zrobisz, więc ostatecznie oblizujesz tylko palce, gdy co nieco chlapnie.
  3. Wstajesz w nocy po raz drugi, ale wydaje Ci się, że po raz dziewiętnasty. Na dodatek czujesz, że jeśli jeszcze raz podniesiesz koszulkę to zaświeci Ci się tam światło- jak w lodówce.
  4. Pogódź się, że trzeba będzie korkociąg zamienić na laktator.
  5. Szczęściara, która nie miała zapalenia piersi i nie wie co to znaczy gryźć ściany z bólu. Nie obejdzie się bez liści kapusty. Serio. To jedyne co działa, ściąga stan zapalny, a jak Ci trochę zostanie to możesz zrobić bigos i gołąbki.
  6. Masz wrażenie, że biustonosz to nie część bielizny a rusztowanie.
  7. Bywają momenty, że chcesz przestać karmić, ale boisz się, że będziesz wtedy najgorszą matką świata.
  8. W ogóle boisz się wszystkiego. Schodów, wojen, motyli. Wyobrażasz sobie to, co najgorsze i przeraża Cię, że nie masz na nic wpływu.
  9. Teoretycznie masz przywileje, ale ciągle jesteś pod obserwacją. Dlatego poćwicz sobie odpowiedzi, dla tych co:
  • a) Zdziwią się, że JESZCZE karmisz
  • b) Popatrzą krzywo, że JUŻ nie karmisz.

Propozycje :  1a. Mam nawet zapas, chcesz do kawy?

                         1b. Miałam taką ochotę na wino, że zakręciłam kurki.

10. Czasem myślisz, że to wszystko za długo trwa i skończysz dopiero jak dziecko pójdzie na studia. Czemu dopiero wtedy? Bo cycka nie włożysz do słoika.

11. Bez względu na wszystko- bądź z siebie dumna! Dałaś z siebie tyle ile chciałaś i ile mogłaś. Zbieraj siły- będą Ci jeszcze potrzebne.

12. I co ważne- badaj się! Bądź czujna i zatroszcz się o własne cycki!

Faceci nie myślą tylko o jednym. Jak już- to o dwóch.

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *